A to już było i możliwe, że nie wróci więcej... Przypadki "Fake Polish" w Turcji, czyli o tym jak Wik pojechała by uczyć... nauczyła się dużo o sobie i ma nadzieje, że pozostawiła jakiś ślad, dobry!, w sercach swoich studentów! Patetycznie, ale prawdziwie, bo życie ma się jedno i warto spełnić choć połowę swoich marzeń!
środa, 30 września 2009
poniedziałek, 28 września 2009
Müsli, ja i Turcja.

Bardzo ważna informacja.
Wik lubi/kocha Musli.
Wik rano nie ma czasu na nic oprócz Musli.
Wik jest w Turcji.
Wik rano je śniadanie.
Wik je Musli na śniadanie.
Wik je Musli na śniadanie w Turcji.
Wik je Musli (m)s na śniadanie.
Tak... heh.
Wczoraj tłumaczyłam to studentom, kiedy zaczęliśmy rozmawiać o religii... i nie ja na to wpadłam, tylko mój turecki współlokator.
czwartek, 24 września 2009
środa, 16 września 2009
Muzycznie znowu...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
