poniedziałek, 28 września 2009

Müsli, ja i Turcja.


Bardzo ważna informacja.

Wik lubi/kocha Musli.
Wik rano nie ma czasu na nic oprócz Musli.
Wik jest w Turcji.
Wik rano je śniadanie.
Wik je Musli na śniadanie.
Wik je Musli na śniadanie w Turcji.
Wik je Musli (m)s na śniadanie.

Tak... heh.
Wczoraj tłumaczyłam to studentom, kiedy zaczęliśmy rozmawiać o religii... i nie ja na to wpadłam, tylko mój turecki współlokator.

Z pamiętnika nauczyciela (część 1)

No dobrze, to był ciężki weekend, pełen wrażeń (impreza pożegnalna i powitalna w jednym) i... pracy. Tak, taki człowiek jak ja pracuje również w weekendy! W sumie ciągle nie mogę się nadziwić temu, że jestem po drugiej stronie i to ja teraz nauczam.

czwartek, 24 września 2009

Wyprawa do Canakkale!

Nie mam za dużo czasu... Także, wrzucam kilka fotek z mojej wyprawy do Canakkale z moją koleżanką z pracy (Ilknur is her name;p).

środa, 16 września 2009

Muzycznie znowu...


W końcu obejrzałam, ale tylko ten występ... Głos nie ten sam oczywiście, chrypka pozostanie, a górne partie... no właśnie. Pozostało jednak najważniejsze, charyzmatyczna postać. Whitney zawsze w moim odczuciu genialnie wypadała na scenie i tutaj można właśnie to zauważyć.